Nowa galeria fotografii Moniki Stachnik-Czapla, z Koncertu Finałowego SHANTIES 2016!

Z przyjemnością zamieszczam jeszcze jedną galerię fotografii z tegorocznych SHANTIES w Krakowie. Tym razem są to prace Moniki Stachnik-Czapla. A koncert „Wali w górę! Wali w dół!” reżyserowałem, poprowadziłem i na dodatek w nim zagrałem i zaśpiewałem z Łukaszem Ziębą (skrzypce).

Na fotografiach: Marek Zimowski „Bocian” w akcji rybackiej i muzycznej, Koledzy szantymeni podczas występów i ALL HANDS – wspólny (Wykonawcy i Organizatorzy) Wielki Finał Finału!!!

Milutko! :-)

Klipy z YT – MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL PIOSENKI ŻEGLARSKIEJ SHANTIES 2016 w Krakowie

„BOCIANOWY ŚWIAT” – premiera SHANTIES 2016. (sł. muz. G. Tyszkiewicz) Grzegorz Tyszkiewicz & Łukasz Zięba. Moje wspomnienia z pracy na kutrze rybackim GDA 16 u Marka Zimowskiego „Bociana” ze Świnoujścia. film: Alicja Kalinowska. DZIĘKI PRZEOGROMNE! :-)

„TRUCKER”: rzecz o kierowcy wielkiej ciężarówki, w którym uwięziona jest żeglarska dusza… SHANTIES 2016. (sł. muz. G. Tyszkiewicz) wyk. Grzegorz Tyszkiewicz & Łukasz Zięba. film: Alicja Kalinowska WIEEELKIE DZIĘKI!!! :-)

„WIELKI BŁĘKIT” mój hołd dla osoby i dokonań kmdr. Jacques’a Cousteau. SHANTIES 2016. (sł. muz. G. Tyszkiewicz). Grzegorz Tyszkiewicz & Łukasz Zięba. film Janek Tychy – WIELKIE DZIĘKI!!! :-)

„BREAKWATER BOYS BREAKDOWN” utwór instrumentalny (trad.) Grzegorz Tyszkiewicz & Łukasz Zięba. SHANTIES 2016, Kraków. film. Alicja Kalinowska – DZIĘKUJĘ! :-)

„BOCIANOWY ŚWIAT” – tekst nowej piosenki… :-)

Taką piosenkę napisałem ostatnio. Wykonaliśmy ją z Łukaszem podczas ostatnich SHANTIES w Krakowie.

Historia i wspomnienia z mojej pracy na kutrze GDA-16 Marka Zimowskiego „Bociana” ze Świnoujścia. Rok 1990… ;-)

BOCIANOWY ŚWIAT                           sł. muz. Grzegorz Tyszkiewicz

 

To było dziwne lato – za niżem gonił niż

Ze słoną wodą z Atlantyku napędził dużo ryb.

I trochę tak przed czasem – by wyrwać, co się da,

Ze Świnoujścia, na łowiska ruszyły kutry dwa.

 

Ref.

Za nami dzień, przed nami noc.

Ciągniemy skarby z morza do białego rana.

Za nami noc, przed nami świt.

Niełatwy chlebek u pana Bociana.

 

Pukali ludzie w czoło, po plecach chodził dreszcz,

Nie było złej pogody, nie straszył byle deszcz.

Taki był spraw porządek: gdy walił pierwszy szkwał,

Wszyscy zmykali do portów – pan Bocian w morze gnał.

 

Siatka za siatką w morze, za krzykiem krzyk „Let go!”,

U wszystkich kołki w zębach, czasami brakło rąk,

Kolacja – 3 rano! Nie dziwił taki sztos,

Bo najważniejsza ryba w sieci, ostatni – kuka głos.

 

Dorszowe wielkie żniwa na nety i na trał.

Dwa kutry, dwie załogi, ambitny wyścig trwał.

A Bocian uśmiechnięty obmyślał dobry plan:

„Dziś w porcie, chłopy, stawiam „ucho”! No, nie daruję wam!”

 

Historia się nie kończy, ciąg dalszy pisze czas.

No, może tylko to, że kutry zżarła pewnie rdza.

Chłopaki gdzieś rybaczą, a zresztą: któż to wie?

Na pewno wiem, że „Stary Bocian” po morzach włóczy się.

 

Jeżeli pragniesz spełnić żeglarski, piękny sen,

Jeżeli wiatr i woda nie przerażają cię,

Chcesz poznać z opowieści rybacki, twardy fach,

Zamustruj tego lata na bocianowy jacht.

Foty z SHANTIES 2016. Kochane „fotopstryki” – wielkie DZIĘKI!!!

Foto: Magdalena „Emka” Borucka, „Emka fotografuje”

https://www.facebook.com/emkafotografuje/?fref=ts

Foto: Tomasz Kędzior

Foto: Maciek „Viking” Ślusarczyk, www.shanties. krakow.pl

 

 

 

Cudowny film sprzed 26 lat…

Najnieoczekiwaniej w świecie, ku mojej wielkiej radości, na YT jakiś czarodziej zamieścił filmik sprzed 26 lat. Znalazły się na nim ujęcia finału Koncertu Finałowego Bałtyckiego Festiwalu Piosenki Morskiej w Gdyni. Koncert odbył się w Teatrze Muzycznym w Gdyni w 1990 roku.

Można na nim rozpoznać twarze Koleżanek i Kolegów z szantowego światka tamtych lat. „Kalis” z Fryzji, „Shanty Crew” z Londynu, „Stare Dzwony”, Mechanicy Szanty”, „Tonam i Synowie”, pierwszy skład „Smugglers”, „Spinakery” i osoby, których imiona i nazwiska uleciały z pamięci. Są tam również Koledzy, którzy odeszli na wieczną wachtę: Janusz Sikorski (Stare Dzwony), Michał „Lucjusz” Kowlaczyk (Spinakery), Dariusz „Stłukla” Ślewa (Smugglers).

Zwróćcie uwagę na fakt, że sala Teatru Muzycznego była wypełniona prawie po brzegi. Tak było!!!

Stare dobre czasy.

Czarodziejowi – wielkie dzięki!!!

Grzegorz

Shanties, Shanties i po… :-)

Mimo, że Shanties 2016 w Krakowie zakończyły się dla mnie chorobą i wachtami w łóżku, z gorączką, to radości było tam co nie miara. Daliśmy z Łukaszem Ziębą dwa dobre występy, wykonaliśmy 2-krotnie premierowy „Bocianowy świat”, który został dostrzeżony i doceniony przez widzów i słuchaczy. Bardzo dobrą prasę miał koncert Finałowy wymyślony i poprowadzony przeze mnie w niedzielę 28 lutego. Słowem – sukcesy!!!

Bardzo to cieszy i sprawia ogromną zawodową satysfakcję.

Maciek „Viking” Ślusarczyk, który od 30 lat relacjonuje przebieg krakowskich Festiwali na swojej stronie:

http://www.shanties.krakow.pl/historia.php?co=shp&rok=2016

Napisał mnóstwo miłych słów pod moim i naszym adresem.

O koncercie Koncert szantowa 50-tka – „Pięćdziesiątka – i klawo jest na zaczęcie!”:

„…Cztery Piwka” z Grzegorzem „GooRoo” Tyszkiewiczem. Jako następny wystąpił „GooRoo” w duecie ze skrzypkiem – Łukaszem Ziębą, z którym już raz wystąpił na Shanties 3 lata temu. Grzegorz zaśpiewał m.in. „Moje Mazury” (ech… mnie też się śnią takie Mazury), „Żeglareczki” (ze specjalną dedykacją dla Ani Bobrowicz i Agnieszki Krajewskiej) i premierową piosenkę przygotowaną specjalnie na tegoroczne rybackie Szanty pt. „Bocianowy świat”. Zawsze podziwiam wykonawców, którym „się chce” i wkładają wysiłek w przygotowanie czegoś specjalnie na Shanties, specjalnie pod kątem przyjętej tematyki festiwalowej, dlatego i w tym miejscu przekazuję moje wyrazy uznania dla Grzegorza…”

O koncercie Finałowym „Wali w górę! Wali w dół!”

„Koncert finałowy 35 Jubileuszowego Festiwalu Shanties 2016 to pierwszy i jedyny koncert, który rzeczywiście nawiązywał klimatem do tematu przewodniego jakim byli rybacy. Za tę formułę należą się ogromne wyrazy uznania dla prowadzącego go Grzegorze „GooRoo” Tyszkiewicza, który wykazał się ogromnym samozaparciem i inwencją ściągając na ten koncert legendę rybackiego fachu, opiewanego w pieśniach i opowieściach „Bociana” – Marka Zimowskiego. Marek Zimowski „Bocian” był armatorem 2 kutrów i szyprem, łowił m.in. na łowiskach bałtyckich i atlantyckich, a obecnie jest armatorem jachtu „Stary Bocian”, który czarteruje na rejsy turystyczne po znacznie przyjemniejszych akwenach. ;-) Zaś „GooRoo” po ukończeniu WSM w Gdyni zamustrował właśnie na jeden z kutrów „Bociana”, gdzie zdobywał pierwsze doświadczenia w ciężkiej pracy na pełnym morzu. „GooRoo” zadbał w scenariuszu swojego koncertu o to by zarówno wykonawcy jak i widzowie poznali tajniki rybackiego fachu m.in. biorąc udział w quizach prowadzonych przez „Bociana” i nauce robienia sieci rybackiej przy pomocy kleszczki – specjalnej igły czy raczej narzędzia służącego do wyplatania sieci.”…

„…Grzegorz „GooRoo” Tyszkiewicz w duecie ze skrzypkiem Łukaszem Ziębą” zaśpiewał m.in. „Truckera” (zastanawiałem się jaki to ma związek z rybakami, ale w końcu pomógł mi sam tekst piosenki, a dokładniej słowa „A na trailerze tony owoców…” - wprawdzie „GooRoo” o tym nie wspomniał, ale jestem prawie pewien, że chodziło o owoce morza ;-) ). Wisienką na torcie w recitalu duetu był świetny, premierowy utwór, napisany przez Grzegorza specjalnie na ten koncert pt. „Z rybakami w świat”, opowiadający o ciężkim chlebie na kutrze „u Pana Bociana…”

„…Marzyły mi się gawędy rybackie „Poręby” albo „Bociana” zorganizowane np. w ramach imprez towarzyszących, tak jak kiedyś np. Andrzej Mendygrał opowiadał o Spitsbergenie czy Mira Urbaniak o Ludomirze „Ludku” Mączce. Na pocieszenie pojawiła się książka Poręby (dziękuję Maksiu i Krzysiu!) i tematyczny koncert finałowy – przynajmniej GooRoo stanął na wysokości zadania…”

Dzięki, Viking za tyle dobrych słów!

Już za chwilkę galeria fotografii wykonanych przez niezawodnych fotoreporterów i fotoreporterki festiwalowe.

:-) Grzegorz

Premiera na Shanties Kraków 2016!!!

„To było dziwne lato, za niżem gonił niż,
Ze słoną wodą z Atlantyku napędził dużo ryb.
I trochę tak przed czasem, by wyrwać co się da,
Ze Świnoujścia na łowiska ruszyły kutry dwa.”

Tak rozpoczyna się piosenka, którą napisałem, a z Łukaszem przygotowaliśmy jako premierę na tegoroczne Shanties w Krakowie.
Do zobaczenia Człowieki już w piątek, 26 lutego w SCK Rotunda w Krakowie!
:-)
Pozdrowienia & ahoooj,
Grzegorz „GooRoo”

(foto: logotyp SHANTIES z profilu na facebook)

11229894_892318210817553_3253045871050341657_n

Artykuł w krakowskim „Vis-a-Vis” ,luty 2016 r.

W Krakowie, w artystycznym środowisku skupionym wokół kultowej, mieszczącej się przy Rynku kawiarni „Vis-a-Vis”, od wielu lat wydawane jest pisemko „Vis-a–Vis”. Na jego łamy piszą znani i bardzo znani nie tylko w Krakowie, ale i w kraju, oraz nawet poza jego granicami. Redaktor naczelny pisemka, mój serdeczny znajomy od wielu lat - Bogusław Kucharek, poprosił mnie o napisanie kilku refleksji na temat moich związków z Miastem i Festiwalem Shanties. Z radością i z poczuciem wyróżnienia zrobiłem to jak najlepiej potrafiłem. Artykulik mojego autorstwa ukazał się w najnowszym – lutowym numerze.

Zapraszam do przeczytania.

Grzegorz

VIS_A_VIS_1

VIS_A_VIS_2

VIS_A_VIS_3

Archiwalne zdjęcie z „SHANTIES 1991″

Niestrudzony Kronikarz festiwalu SHANTIES, Maciej „Viking” Ślusarczyk (http://www.shanties.krakow.pl) zamieścił na FB fotę zespołu Smugglers z występu na festiwalu SHANTIES 1991 w Krakowie.

Na zdjęciu (od lewej): Andrzej „Kadłubek” Kadłubicki, Dorota Potoręcka, Dorota „Punia” Sawka, Dariusz „Stłukla” Ślewa, Grzegorz „GooRoo” Tyszkiewicz, Krzysztof Jurkiewicz, Artur „Perez” Perek, Ryszard Muzaj, Krzysztof Janiszewski.

„Przedłużam” fotę niniejszym i pozdrawiam,

Grzegorz

smugglers 1991


Archiwum